You are here

Little black dress

Co jest dla mnie największym symbolem elegancji?  Marka Chanel!Kto jest światowym symbolem elegancji? Audrey Hepburn!--> Kiedy? Jako Holly Golightly w Śniadaniu u Tiffaniego w zjawiskowej sukni od Givenchy.Co łączy obie te ikony? MAŁA CZARNA!Jakie były losy tej najsłynniejszej sukienki na świecie? Dowiecie się z mojego posta ;) 

Mała czarna

Oficjalnie przyjęto ,że 'Małą Czarną' zawdzięcamy fantazji Coco Chanel. Choć oczywiście przed 1926 r. Kobiety nosiły już małe czarne sukienki. Należy jednak odnotować,że zanim zaczęła szyć je Madame Chanel, nigdy nie stanowiły obiektu zainteresowań mody. Myślano o nich raczej jak o praktycznym uniformie.  Zwyczajnie wygodnym  i niebrudliwym ubraniu do pracy.

Coco natomiast zaciekle walczyła o zmianę wizerunku sukienki. Pewnego dnia gdy przechadzała się w niej dumnie po ulicy, klasyczny porojektant Paul Poiret zapytał żartobliwie: ‘Madame po kim nosisz żałobę?’. ‘Po Panu’’- odparła impertynenko. Czas pokazał,że w temacie malej czarnej- zdecydowanie była górą.
Następnie w jednym z wywiadów, krytykując strojne projekty swej koleżanki z branży  wyraziła opinię,że ‘Szecherezada to proste. Mała czarna sukienka to trudne’. – Nadając jednocześnie nazwę swemu największemu odkryciu.
Z Madame Chanel- nie warto było chyba zadzierać...  Dzięki swemu twardemu charakterkowi wywalczyła małej czarnej ugruntowaną pozycję w świecie elgeancji. A  ja sobie dziś z tego skorzystam ;)
Nerwowo przekopuję wypchaną po brzegi szafę...   I Znajduję w niej  3 małe czarne. Na pierwszy rzut oka wyglądają tak samo. Na drugi rzut oka- Nie łączy je nic prócz koloru. Wyglądam przez okno i odrzucam jedną ze względu na lekkość materiału. Zwyczajnie zamarzłabym w niej już w drodze do taxówki.  Druga zdaje się być zbyt skromna jak na galę, ALE trzecia będzie w sam raz!
Dodatki dobieram już na pełnym luzie.  Na większe wyjścia nosi się kopertówki.  Idealna na takie wyjścia zdaję się ta od Alexandra Mc Queena. Dlaczego?  Cóż...jest mała, poręczna i ma kastet z czaszek- będę czuła się z nią bezpieczniej gdyby zechciał mnie zaatakować jakiś bankietowy pijak.
Buty? Może też Mc Queena.
Chociaż...Nie. Za dużo tych czaszek. Wezmę złote balerniki z ZARY.
Włosy zakręcę i upnę, do tego delikatny acz wyrazisty make-up, potężna, szlachetna biżuteria i jestem gotowa do wyjścia!  XO Xo Kochani! Uciekam na bal.