You are here

Miłe chwile z espadrylem

Espadryle zawdzięczamy, ceniącym sobie wygodę mieszkańcom półwyspu iberyjskiego. Poznacie je po charakterystycznie skręconej podeszwie ze sznurka, przyszytej do solidnego materiału. Od kilku sezonów czołowe domy mody prześcigają się w kolejnych na nie pomysłach.Warto jednak wiedzieć, że pierwotnie było to obuwie chłopów i rybaków z nad basenu śródziemnego.

Espadryle zawdzięczamy, ceniącym sobie wygodę mieszkańcom półwyspu iberyjskiego. Poznacie je po charakterystycznie skręconej podeszwie ze sznurka, przyszytej do solidnego materiału. Reszta bywa różna. Jako, że od kilku sezonów największe domy mody prześcigają się w kolejnych na nie pomysłach, znajdziemy espadryle klasyczne, wiązane wokół kostki, sznurowane a nawet w formie jesiennych botków. Warto jednak wiedzieć, że pierwotnie było to obuwie chłopów i rybaków z nad basenu śródziemnego.

Espadryle jako buty przede wszystkim służące wygodzie, przez stulecia nie wzbudzały zainteresowania rynku modowego. Można było jednak rozróżnić wśród ich producentów lepsze i gorsze wykonanie. W Hiszpnii prym w tej dziedzinie, nieprzerwanie od 1776 roku wiodła firma Castañer, lecz nie wiązało się to z sukcesem finansowym.  Prawie 200 lat później  Isabel Castañer zamarzyła się jednak zmiana. Wyjechała ze swoim produktem na targi modowe do Paryża, gdzie natychmiast zauważył je Yves Saint Laurent i zaproponował współpracę. Zażyczył sobie jednak espadryle na wysokim obcasie. Pomysł ten okazał się przełomowy. Od tamtej pory firma Castañer robi buty dla najlepszych światowych projektantów.

Sama mam kilka par takich butów. Idealnie nadają się na turystyczne wyprawy, miejskie spacery  czy pikniki. Pasują zarówno do klasycznych jeansów czy szortów jak i zwiewnych sukienek. Są niezbędnikiem każdej kobiety. Warto mieć chociaż jedną ich parę. Obecnie świat szaleje na punkcie espadryli Chanel, ale znajdziemy je w ofercie każdego szanowanego domu mody. Uważam,że obecnie bardzo ciekawą ofertę espadryli prezentuje moja ukochana ZARA, ale najlepiej byłoby kupić parkę w małym sklepiku na klimatycznej uliczce w Hiszpanii... ;)