You are here

O rozstaniach.

Wiosna to burzliwy okres... Również w sferze uczuć.. Jak więc nie dać się utopić w ulewie własnych łez, albo odejść bez ciskania piorunami?

Każdy z nas ma na koncie jakieś związki, a co za tym idzie? Rozstania. Zawsze niosą one ze sobą bagaż nowych doświadczeń, choć czasem bardzo ciężki do udźwignięcia. ‘Bogatsi’ o kolejne rozaczarowania ostrożnie podchodzimy potem  do nowopoznanych ludzi, ciągle pielęgnując w sobie smutek i żal po poprzednich partnerach. Jak tego uniknąć? By bezpiecznie poruszać się po planszy miłości, należy bardzo dokładnie zapoznać się z regółami gry. Obserwuj,przestrzegaj zasad i jednym słowem graj fair, ALE jeśli Twój partner niespodziewanie wyciągnie asa z rękawa... Zrób mu szach i mat. Zabierz swoje pionki i powiedz,że tak się nie bawisz.

Jeżeli rzucasz się do klatki z lawami, nie dziw się póżniej, że Cię pogryzły.    

Często bywa tak, że zakochujemy się w kimś w kim niepowinniśmy się zakochać i bardzo dobrze o tym wiemy. Choć rozum krzyczy STOP,  to serce jak zahipnotyzowane zmierza w kierunku niebezpieczeństwa  wymachując w dodatku białą flagą... Większość dziewczyn ma ogromną słabość do tzw. niegrzecznych chłopców.  Wierząc naiwnie,że ‘zło’, które tak je w nich pociąga- nigdy ich nie dosięgnie. Że w jakiś magiczny sposób, są poza zasięgiem krzywdy,która tak naprawdę... jest nieunikniona. Oczywiście, nie powinno się z góry zakładać najgorszego i szufladkować kogoś jako zdradzieckiego playboya.... ALE  na począrku na pewno w takim przypadku trzeba działać zgodnie z zasadą : Zero zaufania.

 W niebezpiecznych związkach, nie należy partnerowi wytykać jego przypuszczalnuch wad a jedynie zachowywać czujność.  Jeżeli mamy do czynienia z drapieżnikiem na polowaniu: Starajmy się nie być beztrosko pląsającą antylopą (łatwym celem) tylko mangustą- małym,niepozornie wyglądającym 'misiem', który jako jedyny na świecie potrafi w bezpośredniej walce pokonać Królewską kobrę!  
Co zrobić aby stać się mangustą? Przede wszystkim trzeba obserwować schematy. Jeżeli obiektowi naszych westchnień sytuacje flirtu, zdrad oraz wszelakich drobnych oszustw przychodzą zbyt łatwo- oznacza to,że robił to już setki razy i najprawdopodnobniej nikt i nic tego nie zmieni- Niech włączy Wam się wtedy odrazu czerwona lampka.

Jeśli pisze pod stołem mnóstwo sms-ów a na koniec wysyła do was wiadomość ‘Jesteś wspaniała’, mimo,że siedzicie na przeciwko- to wiedzcie,że to zasłona dymna, dla wszystkich wcześniejszych tajemniczych smsów, najprawdopodobniej do wielu, innych kobiet.

Jeśłi jest zbyt kochany i obsypuje was słodyczami- Uważajcie, bo być może podświadomie dręczą go wyrzuty sumienia,  i próbując Wam coś wynagrodzić, od nadmiaru  takiej toxycznej słodyczy w najlepszym wypadku  może Was zemdlić, w najgorszym uzależnicie się i będziecie kojarzyć krzywdę z prezentami.

Gdy dostrzeżecie niepokojąco przedłużające się godziny pracy,nagłe wyjazdy weekendowe i natarczywe obwinianie Was o nierozumienie tej sytuacji... Uciekajcie z  lwiej klatki jak najszybciej.  Kłamca doskonały to również wyborny myśliwy.

Jest bowiem ogromna różnica między  tym kto kogo zostawi w związku. Osoby  opuszczane znacznie częściej rozpamiętują swoje niepowodzenia. Satrajcie się zatem zachować zawsze zdrowy rozsądek i zmykajcie natychmiast kiedy poczujecie,że wasza historia dobiega właśnie końca.

 Jeśli musicie z kimś się rozstać, ale dręczą Was wyrzuty sumienia   

 Jeśli mamy do czynienia z normalnym i dobrym facetem, ale Wasze światy rozjeżdżają się w przeciwnych kierunkach, również       należy zadać sobie pytanie, czy interesuje Was związek na odległość. Tzn.  Siedzisz niby przy mnie  ale dzieli nas przepaść. 

 Nagłe zgaśnięcia płomienia miłości, zazwyczaj spowodowane jest brakiem chęci jego podtrzymywania. Już starożytni wymyślili prostą matematykę. Świadome lub nieświadome odejmowanie swych zalet w stosunku do partnera nie może zaskutkować wynikiem dodatnim. Jeśli ukochany z miesiąca na miesiąc daje z siebie coraz mniej, wynikiem odejmowania, zostanie kiedyś sam.  Jeśli kogoś kochasz, ale jednocześnie samemu jesteś w tym związku nieszczęśliwy.... Zrób sobie prostą kalkulację.

W świecie logiki jedynie dodawanie zapewnia wynik dodatni. Tyko drobne przyjemności i uprzejmości w stosunku do ukochanego/ukochanej gwarantują sumę szczęścia. .

 

Rana kłuta i głęboka boli mniej i szybciej się goi niż codziennie doprawiana rana szarpana.

Jeśli coś w Waszym związku pękło, zastanówcie się,czy jesteście to w stanie poskładać? Czasami pęknięcia są małe i wystarczy odrobina kleju o nazwie ‘dobre chęci’.  Czasami zaś, coś rozsypuje się w drobny pył.

Oszacujcie wtedy swoje straty, jeśli dotyczy Was ta druga szkoda, nawet nie próbujcie szukać kleju. Stracicie na to mnóstwo energii i czasu, a niektóre rzeczy po prostu są nieodwracalne.  W takiej sytaucji, jedynie słuszne  są konkretne  decyzje i konsekwentne do nich działania.

W  następstwie rozstania, bez nadzieii na powrót, z początku będzie imm ciężkio. Wypełni ich pustka i smutek ALE po jakimś czasie rana zacznie się goić. Gdy w rozstaniu zachowujemy zdrowy rozsądek, to tak jakbyśmy dobrze opatrzyli ranę.  A to znacznie przyśpiesza proces gojenia.

Natomiast rozstania pełne obietnic, przeciągane w nieskończoność typ ' potrzebuje czasu' 'zróbmy sobie przerwe' ' kocham Cię, tylko daj mi się zastanowić' to jak chodzenie po rozbitym szkle, które rani i boleśnie wbija się w duszę. Rana będzie się sączyć przez lata....  A przecież,  nikt nie lubi cierpieć.

Miejcie również na względzie,że:

-Między miłością i nienawiścią jest bardzo cienka granica. Uważajcie by jej nie przekroczyć.

-W życiu trzeba być egoistą ALE należy również pamiętać, że  karma powraca. Myślenie o własnym szczęściu TAK. Świadome ranienie innych- NIE.

-Love hurts sometimes when you do it right- Czasami jeśli kogoś naprawdę kochasz, jedyne co możesz dla niego zrobić- to pozwolić mu odejść.

Oraz pamiętajcie,że (!)

NIC nie dzieje się bez przyczyny.

A gdy Bóg zamyka nam drzwi, zawsze otwiera okno.